Spis treści
Zdjęcia lotnicze
Strona 2
Wszystkie strony

zdjęcia lotnicze, profesjonalne zdjęcia lotnicze, zdjęcia lotnicze uriuk,

Ano w tym, że warsztat pracy fotografa lotniczego przemieszcza się ponad 100 km/h, a na dodatek ziemia z powietrza wygląda inaczej i nic nie chce być na swoim miejscu.

Pierwszą trudnością jest znalezienie obiektu który zamierzamy uwiecznić. Jeśli jest to dajmy na to Pałac Kultury czy Sky Tower, to wprawa nie jest wymagana. Ale przy mniej charakterystycznych obiektach mogą pojawić się problemy. Zresztą zarówno Pałac Kultury jak i Sky Tower lezą w strefach kontrolowanych lotnisk międzynarodowych i wiedza na temat zasad korzystania z takiej przestrzeni też się przydaje ;).

Załóżmy jednak, że obiekt udało się jakoś odnaleźć i teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie żeby zrobić mu gustowną fotkę. Tylko gdzie się podział pion?

Podczas wykonywania przez samolot skrętu z wyślizgiem (a w takiej konfiguracji najczęściej przychodzi pracować) ziemia jest wszędzie tylko nie tam gdzie na pozór powinna być. No i na dodatek przesuwa się jakieś 140-150 km/h co nie daje zbyt wiele czasu. W tym czasie trzeba uchwycić obiekt w taki sposób, żeby z grubsza horyzont był poziomo w kadrze. Nawet jeśli na fotce nie ma horyzontu. To znaczy ziemia nie może „lecieć” w którąś stronę.

„Widz” zdjęcia lotniczego nie może od samego patrzenia na fotkę dostawać zawrotów głowy.

Ziemia ma być płaska i być poziomo.

Załóżmy że to wszystko się udało. Mamy zapisaną na karcie fotkę i wydawałoby się że można dzwonić do klienta, że robota wykonana. Tyle, że to co mamy na zdjęciu to przede wszystkim kilkusetmetrowy słup powietrza. O ile robiąc fotkę na największej nawet sali bankietowej możemy przyjąć, że powietrze jest przeźroczyste, o tyle tym razem numer nie przejdzie. Na zdjęciu mamy przede wszystkim zamglenie i dopiero na dole wyblakłe coś. Na dodatek horyzont zrobił się nie wiadomo dlaczego wypukły, cienie od chmur są prawie czarne przez co ziemia wygląda łaciato, a w narożnikach wszystko jest niewyraźne, ale za to zaciemnione.

Część z tych rzeczy da się skorygować obróbką „rawów”, czyli surowych plików, ale nie wszystko. Fotografia lotnicza wymusza stosowanie specjalistycznego sprzętu fotograficznego i niestety jest to tzw „górna półka”. Wszystkie wady aparatu i obiektywu brutalnie wyjdą na wierzch. Oczywiście można wykonać kolejny lot i błędy skorygować. Ale to jest kosztowny rodzaj nauki. Na dzień dzisiejszy cena minuty lotu kształtuje się na poziomie 20 PLN netto

Chyba taniej jednak wynająć zawodowca ;)